co mozna robic w 2 osoby
W co można się bawić w dwie osoby w domu? a co to kluchy jakaś gra czy co? tak, rzuca sie piłkę, inni uciekaja, mówi się stop, wszyscy stają, rzuca sie w kogoś i tak dalej:D. Karolowa Zgłoś Odpowiedziano: 2010-03-03 12:50:19 Wygłupy , wygłupy i jeszcze raz WYGŁUPY ., xD Zapuśćcie faajną muzyczkę , przebierajcie się w
Każda z 11 cyfr w numerze PESEL ma swoje znaczenie. Można je podzielić następująco: RRMMDDPPPPK. RR - to 2 ostanie cyfry roku urodzenia, MM - to miesiąc urodzenia (zapoznaj się z sekcją "Dlaczego osoby urodzone po 1999 roku mają inne oznaczenie miesiąca urodzenia", która znajduje się poniżej), DD - to dzień urodzenia,
Gensin Impact coop tylko w 4 osoby. Grając w trybie dla pojedynczego gracza, do dyspozycji mamy drużynę składającą się z 4 różnych postaci. Nie inaczej jest w trybie kooperacyjnym. Możemy grać z maksymalnie 4 graczami, którzy łącznie mają do dyspozycji 4 postacie. Ta liczba zmienia się, w zależności od tego – ule osób
Prowadzenie profili marek w social media. … Buzz marketing. Co można robić w 4 osoby w domu? Co robić razem: 10 pomysłów na spędzenie czasu we dwoje. Upieczcie razem sernik. Koniecznie. Zróbcie razem film. Dla znajomych. … Zaplanujcie podróż. … Pójdźcie pobiegać. … Zagrajcie w planszówkę dla czterech osób. …
Kodeks wyróżnia w zasadzie dwie kategorie małoletnich, przed ukończeniem 13 roku życia, i pomiędzy 13 a 18 rokiem życia. Poniżej 13 lat, małoletni nie mają w ogóle zdolności do czynności prawnych. W imieniu osoby nie mającej zdolności do czynności prawnych, czynności tych może dokonywać jedynie jej przedstawiciel ustawowy.
W końcu rozmowa, granie w gry, oglądanie filmów, czy gotowanie przez całą noc brzmi naprawdę bardzo ciekawie. Gdy planujesz z przyjaciółką nocowanie, lecz nie do końca wiesz, jak je zaplanować, to zachęcamy do zapoznania się z naszymi pomysłami na zabawę podczas nocowania. Oto 10 pomysłów na to, co można robić na nocowaniu!
pengembangan teknologi di indonesia dilaksanakan dengan tujuan. Każdy mówi często o tym, by móc chwilę “samemu posiedzieć w domu”. Tak po prostu. Ale – mówię to z doświadczenia – dosłownie po chwili leżenia na kanapie często pojawia się pytanie: a tak w zasadzie… to co robić w domu? Co porobić, gdy mi się trochę nudzi? Spieszę z listą inspiracji! Kolejny dzień samej w domu? Słabo? Niekoniecznie! Jeśli czytasz te słowa w okolicach wiosny/lata 2020 to wiadomo, trochę już tęskno do ludzi i do miasta. Mi na pewno serce wybiega na wspomnieniowe wycieczki nad Wisłę, na płytkie brody na Świdrze, do Czerska, do znajomych, tak zwyczajnie. Absolutnie nie miałbym problemu ze spędzeniem bitego popołudnia na wyjątkowo wytężonej obserwacji puchatej wiewiórki w lesie – byle z ziomkami, a nie ciągle tylko ten social distance i social distance! Nie spodziewałem się, że nastąpią takie czasy, w których najbezpieczniej będzie po prostu zostać w domu i czekać. Kto to widział. No ale dobra, przestaję smęcić. Już się to luzuje i wkrótce będzie można rozsądnie znowu zobaczyć się ze wszystkimi, których się lubi :) Ale na dobry finał podrzucam parę inspiracji, by na pewno wytrwać. Co robić w domu? Lista 30 pomysłów na atrakcje samemu Ugotuj coś, czego jeszcze nigdy nie próbowałaś z przepisu na YouTube. Kuchnia afrykańska, a może azjatycka? Własne McFlurry? Studencki specjał, czyli chleb posmarowany nożem? Brzmi egzotycznie, ale ciekawe jak smakuje? Może być też zwyczajny burger albo frytki, ale przygotuj to samodzielnie, a będzie nie tylko przypalone, ale też rozpadające się i średnio wyglądające na instagramie. Nie wiem czemu to polecam :D Zrób sobie domowe SPA. Gorąca kąpiel z dużą ilością piany, odżywienie paznokci, peeling twarzy fusami z kawy (a wiecie, że raz sobie zrobiłem taki peeling z “męskiego” przepisu? :D), bajerancka kulka-dymka zmieniająca wannę w tornado to tylko kilka z pomysłów, które można wykonać w tym samym czasie i totalnie się odprężyć, zapominając na chwilę o wszystkich zmartwieniach. Do tego książka i nara sayonara, widzimy się w 2051. (W tle, oczywiście, może lecieć mój podcast!) Nocny maraton filmowy – wróć na chwilę do klasyków, które prawdopodobnie już dobrze znasz. Cała seria Harry’ego Potter’a albo Władcy Pierścieni? Coś z tego tekstu o świetnych filmach? Albo z tych poleceń filmów na doła? To znaczy wiesz, i tak pewnie setny raz obejrzę “Her“, ale można się łudzić, prawda? Przemebluj pokój lub mieszkanie. Zainspiruj się pięknymi zdjęciami na Pintereście albo katalogami z IKEA i spróbuj stworzyć nowy kącik, w którym kawa i książka będą pasować jak nigdy dotąd. Przyznaję dodatkowe punkty za położenie tam seksownie ułożonego względem dwóch kubków i jednego plasterka agatu wydruku mojego e-booka: “Pomysł na siebie w tydzień“. 140 stron. 21 narzędzi. 5 nigdy wcześniej nie publikowanych artykułów. (I jedna dosyć brawurowa wypowiedź o kałamarnicy.) Jak poczułem w sercu pomysł na ten e-book, to uderzył mnie on z taką mocą, że pierwszy szkic powstał dosłownie w parę godzin – a potem, po trudnej i wytężonej pracy (także graficznej, bo na bazie fachowych template’ów złożyłem ten e-book samodzielnie, włącznie z projektem okładki) efekt przekroczył moje najśmielsze oczekiwania. Nie wiem czy wypada pisać takie rzeczy publicznie, ale to jest chyba najfajniejsza rzecz, jaką kiedykolwiek napisałem. Serio. Łączy w sobie to, że jestem psychologiem biznesu, moją edukację, moje doświadczenie, moje prywatne cechy charakteru i mocne strony, to jak postrzegam świat, moje podejście do problemów, a wszystko jest podane w pragmatycznym, uniwersalnym formacie – i KAŻDY może skorzystać. Wystarczy kupić, wydrukować i wziąć do ręki ołówek. I dzieje się magia. MEGA się cieszę, że już go mogę Wam pokazać! :D Kieruję ten e-book dla wszystkich, którzy szukają na siebie pomysłu! To może być szukanie pomysłu na biznes w obliczu kryzysu, to może być szukanie pomysłu na lepszy sposób myślenia, gdy zawiedliśmy się na starym. To może po prostu być szukanie czegoś inspirującego, bo czujemy się wypaleni i fajnie by było znowu poczuć na karku ten najlepszy na świecie dreszcz nadchodzącej przygody, gdy ochota na coś nowego aż nam odejmuje mowę. … okej, wracamy do listy rzeczy do robienia w domu! Poćwicz. NIE, NIE SPANIE. Poćwicz fizycznie! Kolejne kanały na YouTube z ćwiczeniami w domu powstają szybciej niż dokumenty netfliksa. Już nie ma wymówek, że nie znajdziesz niczego dla siebie. Są nawet wersje dla opór leniwych – ćwiczenia które trwają 10 lub 15 minut :) Ja dzięki nim uratowałem sobie kręgosłup. NAPRAWDĘ warto podziałać! NIE RÓB NIC i doceniaj chwilę. Zwyczajnie zatrzymaj się na moment, zwolnij i zastanów się, nad tym co zrobiłeś przez ostatnie dni i co zamierzasz robić przez najbliższe tygodnie – ale na spokojnie, bez zbędnego oceniania siebie i spięć. Daj sobie spokój. Pomedytuj chwilę. Wrzuć na luz. (A potem dowiedz się jak nie marnować swojego czasu i jak odzyskać motywację!) Lubisz takie teksty? Dołącz do tajnego newslettera w celu: więcej tekstów! Posprzątaj na profilu na Instagramie. Zacznij od czystek w followersach – a potem zaobserwuj konta, które naprawdę Cię ciekawią, a nie zabierają twój cenny czas – możesz wyszukiwać ciekawe profile przez hasztagi i zainteresowania., Aha, nie no, wiesz, moje konto na insta możesz zostawić :D Zasiej na balkonie/ogrodzie świeże przyprawy. Lato to doskonały czas na jedzenie jak najwięcej świeżych warzyw, owoców i zdrowych produktów. Bazylia, oregano, lubczyk czy szczypiorek to roślinki, które nie wymagają dużej opieki ani nie zabierają wiele miejsca, bo możesz posadzić je nawet na parapecie w kuchni, a dzięki nim kolejna kanapka czy potrawa będzie smakowała o niebo lepiej, no i będzie zdrowsza. Ja się też czaję na lawendę, bo nie lubię robali, a podobno od lawendy uciekają. Ach, alchemia :D Załóż pamiętnik. Pamiętniki nie są tylko dla nastolatek. Spisz najfajniejsze rzeczy, które przytrafiły Ci się w życiu, o których chcesz pamiętać na zawsze. A potem zastanów się i zrób listę marzeń, które chcesz spełniać. Serio serio. Ja o pamiętniku opowiadam na przykład tutaj: Przeglądaj i poukładaj stare zdjęcia. Możesz zrobić to chronologicznie lub alfabetycznie, państwami/datami. Wybór należy do Ciebie, ale doskonale wiesz, że kiedyś trzeba będzie się za to zabrać :D TE FOLDERY CZEKAJĄ. ONE TĘSKNIĄ. Znajdź w internecie i kup jakąś grę planszową na najbliższe spotkanie ze znajomymi. Kiedy wreszcie zaprosisz do siebie znajomych, zadbaj o to, by wasze chwile razem były wyjątkowe i przyjemne. Ten czas z pewnością umilą Wam dobrze dobrane gry. Moje polecenia: Spartakurs, Smallworld, Tzolkin, Azul, Rising Sun lub, dla wariatów, cała kampania w Gloomhaven. Poszukaj prezentu dla bliskiej osoby na najbliższą okazję. To, że masz wolne popołudnie i szukasz pomysłu na to, co robić w domu, to już wiemy. A teraz zastanów się, kto z Twoich bliskich obchodzi niedługo urodziny lub imieniny i wymyśl jakiś kreatywny prezent. Wcale nie musi być drogi albo kupiony w sklepie. Poszperaj inspiracji w internecie i zrób coś sam. Kto by nie chciał, na przykład, odlanego w mosiądzu odcisku Twojej twarzy. Albo modelu 1:1 czołgu M1 Abrams z tektury. No hej. Pomyśl o wymarzonych wakacjach, takich totalnie odjechanych, bez limitów finansowych. Czy też robiłeś tak, że kręciłeś globusem, a potem bez podglądania, w ciemno trafiałeś palcem w jakiś konkretny punkt i myślałeś o podróży właśnie w to miejsce? Mi niestety dwanaście razy wyszedł Pacyfik i siedem razy Kielce :/ więc pewnie wskoczę na Airbnb i gdzieś mignę, gdzie będzie tanio i ładnie. O, albo zrobię coś niecodziennego i wybiorę wycieczkę zimą! Zagraj w ciekawą grę online. Jeśli czujesz, że masz ochotę się po prostu zresetować to wiesz, myszka na stół, palce na klawiaturę i widzimy się na serwerach! Zapisz się do newslettera i posiądź antyczne moce ogarniania! Odeśpij ten dzień. Już dawno nie miałaś wolnego południa dla siebie? Jesteś totalnie przemęczony? To może jest ten dzień, w którym najzwyczajniej na świecie się po prostu wyśpisz. O matko, dobra, idę sam to zastosować :D Odnów stare znajomości. Zrób tak, że wejdziesz w zakładkę znajomych na Facebooku i spontanicznie wylosujesz jedną lub dwie osoby, do których napiszesz “hej, co u Ciebie słychać?”, a reszta wieczoru niech sama się układa. O tym opowiadałem niedawno tutaj: Obejrzyj popularny serial, który ma wiele sezonów. Przerabiałeś już Friendsów albo Grę o Tron? A może Wikingów? Plotkarę? To może Mentalista? Brooklyn 99? The Office? Złotopolscy? Zrób porządek w szafkach/ w przyprawach w kuchni. Zadbaj o to, by były dobrze zamknięte i ułóż je w określony sposób. Alfabetycznie lub kolorystycznie, a kolejne gotowanie będzie dużo przyjemniejsze. To znaczy, wiesz, albo tego nie rób, i znowu sypnij pół szklanki majeranku do naleśników, też będzie zabawnie :D Spróbuj znaleźć nową pasję. Zastanów się, co tak naprawdę Cię interesuje, jakie pasje miałeś kiedyś, a jakie rzeczy interesują Cię teraz. Wgryź się w temat, poszukaj o tym filmiki na YouTube, a może za jakiś czas będzie to Twoja nowa zajawka ;) Aha, chcesz od razu mieć więcej czasu na tę pasję? Polecam mój kurs walki z prokrastynacją, który jest tak skuteczny, że gdyby walczył z majowymi chrabąszczami to NIE BYŁOBY MAJOWYCH CHRABĄSZCZY. Wybierz akcję charytatywną, którą wesprzesz. Choćby symbolicznie. Zrób przelew wart dychę na jakąś fajną akcję wspierającą dzieci albo zwierzątka, którym trzeba pomóc. Jest tego mnóstwo. Ja mam trzy i na razie nie szukam więcej, ale… kto wie? Może pora? Zaplanuj najbliższe zakupy spożywcze. Zero waste to temat, który ciągle jest na topie. Nie tylko uratujesz dzięki niemu Ziemię, ale też oszczędzisz hajs (serio serio). Dzięki zaplanowanym zakupom zaoszczędzisz trochę pieniędzy, które będziesz mógł potem wydać na np. jakieś ekstra jedzonko w restauracji, gdy już przyjdzie pora na wyjście! Ogarnij swój budżet. Policz, ile jesteś w stanie zarobić do końca roku, a jakie masz wydatki i cele. Tutaj możesz znaleźć aplikacje, które znacznie Ci to ułatwią. W ten sposób łatwiej zaplanujesz swoje wydatki, wakacje i plany na najbliższe miesiące czy rok. Wypij kawę z samym sobą. Bez internetu i telefonu, bez telewizora i muzyki. Po prostu sobie pogadaj z własnymi myślami, choćby parę chwil. Dzięki takiej ciszy narodził się mój najbardziej prywatny kurs. Posprzątaj w swoich mediach społecznościowych. Ale tym razem nie tak “zwyczajnie” tylko, no wiesz, powalczmy chwilę ze szpiegami :D Sprawdź, gdzie i na jakich zdjęciach jesteś oznaczony i co pisałeś kilka lat temu na swoim wallu. Zastanów się, czy chcesz to usunąć lub zmienić? Pamiętaj, że przyszły pracodawca także może zajrzeć na Twoje profile. Posprzątaj biurko. “Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, to czego oznaką jest puste biurko” – pytał retorycznie Albert Einstein. Tak więc trochę śmieci akceptujmy. Ale, hm, ułóż je chociaż kolorystycznie! Wróć do czytania książki, której nie udało Ci się skończyć. Założę się, że masz na półce książkę, która od dawna zalega (Anna Karenina), a zakładka jest gdzieś pośrodku (Anny Kareniny). Zaparz sobie dobrą kawkę lub herbatę, rozłóż się wygodnie na kanapie i wróć do tego miejsca, w którym ostatnio się zatrzymałeś (drugi rozdział Anny Kareniny). Dobrym tropem mogą też być “mikronawyki“, moja nowa książka! Wyloguj się na jeden dzień ze świata online i zrób sobie popołudnie bez internetu. Spędź ten wieczór z samym sobą i swoimi myślami. Brzmi nudno? Odlegle? UDAWAJ ŻE JESTEŚ W LATACH DZIEWIĘĆDZIESIĄTYCH. Brakuje Ci czasu nawet na umycie podłóg? Zapisz się do newslettera! Zrób listę rzeczy, za które jesteś wdzięczny. Serio. To działa. Nagle zaczynamy mniej chcieć, a bardziej kochać to, co już jest. Mądry i piękny efekt. Zrób jakieś DIY. Niech to będą chociażby doniczki z odmalowanych puszek po fasoli albo dekoracyjne drewniane kijki z plecionkami na świeczki, albo ogromny chochoł-demon z ośmiu rolek taśmy klejącej – nie ma to jak robótki ręczne w wolne popołudnie do muzyki ze Spotify! Inspiracji szukaj na insta, tam są najlepsze. Posortuj rzeczy z szafy. Albo daj potrzebującym. Albo daj na schronisko. Albo wyrzuć. Ale, na bogów starych i nowych, mniej tych rzeczy miejmy, bo zwariujemy! Poodkurzaj mieszkanie i umyj podłogi. ŻARTOWAŁEM. Wymyśl się na nowo. Masz wolne południe? A może kilka najbliższych wieczorów (dokładnie 7) jesteś w stanie poświęcić na sprawdzenie siebie i tego, co chcesz w życiu robić? Po premierze mojego nowego e-booka zaufało mi już ponad 500 osób. 140 stron i 21 narzędzi, które pomogą osiągnąć cel. Sprawdź to :) A, no i uważaj – jeśli ta lista jest dla Ciebie za krótka, to tutaj łap 150 sposobów na nudę. Też fajne polecenia! I hej, słuchaj, KONIECZNIE podziel się swoimi inspiracjami na siedzenie samemu w domu? Co wtedy robisz? :D Ciao , Fotki: Alexandra Gorn, Brooke Lark, Glenn Carstens-Peters, Free To Use Sounds, Fernando Hernandez, Dave Michuda, Jasmin Schreiber ze zbiorów Unsplash. Research do tekstu: niezawodna Joanna Pocztowa.
My z koleżanka zawsze bawimy się w:7 minut w niebie(z innymi)7 minut szczerościprawda czy wyzwanieprawda czy wyzwanie z różnych stronekoglądamy filmy(polecam zakochana złośnica randka z gwiazda zbuntowana księżniczka i dziewczyny z drużyny)wchodzimy na grafikę piszemy fajne teksty i czytamybawimy się w salon piękności tak dla zabawy( chodzi o to że jedna maluje drugą jak nie mamy kosmetyków to zwykłymi kretkami do twarzy dla dzieci, czesze i daje ubrania które ma ubrać a potem na odwrót i oceniamy kto lepiej wygląda albo pytamy się kogoś kto lepiej)gramy w taką jedna grę zakupoholiczki londynrysujemy youtuberów w 20 sekundbierzemy piłkę i skaczemy na trampolinie i tak pobijamy rekordywchodzimy na internet i czytamy różne pytania a potem na nie odpowiadamy(takie głupie też mogą być)rozwiązujemy quizy(najczęście na samequizy)gramy w the sims 4Polecam też to:weź długopis i kartkę ;p1. Napisz imię osoby płci przeciwnej której Który kolor najbardziej lubisz: czerwony, czarny, niebieski, zielony czy żółty?3. Pierwsza litera twojego imienia?4. Miesiąc urodzenia?5. Który kolor bardziej lubisz czarny czy biały?6. Imię osoby tej samej Ulubiony numer?8. Wolisz jezioro czy morze?Skończone – zobacz poniżej:Odpowiedzi1. Będziesz z tą Jeżeli wybrałaś /eś:Czerwony – twoje życie jest pełne – jesteś konserwatywna /y i agresywna / – twoja dusza jest zrelaksowana i jesteś osobą na – jesteś spontaniczna /y i kochasz całusy i pieszczoty tych, których jesteś bardzo szczęśliwą osobą i udzielasz dobrych rad tym, którzy są w Jeżeli pierwsza litera twojego imienia jest:A-K - masz w sobie dużo miłości, którą ofiarujesz bliskim i - Próbujesz cieszyć się życiem na maxa a twoje życie uczuciowe wkrótce - lubisz pomagać innym a twoje przyszłe życie uczuciowe wygląda bardzo Jeśli urodziłaś /eś się w:Styczeń – MarzecRok minie ci bardzo dziwnie i odkryjesz, że twoja rodzina nie jest zupełnie taka złaKwiecień - czerwiecRok minie ci bardzo przyjemnie ktoś zupełnie nie oczekiwany się w tobie zakocha(i zresztą nie tylko on) więc miej się na wrzesieńBędziesz mieć wspaniały rok i doświadczysz dużą zmianę w życiu na – grudzieńTwoje życie uczuciowe nie będzie zbyt wspaniałe, ale w końcu odnajdziesz swoją bratnią Jeśli wybrałaś /eśCzarny: twoje życie obierze inny kierunek, co będzie dla ciebie bardzo korzystne i bardzo cię to : Będziesz mieć przyjaciela, któremu można będzie całkowicie zaufać i zrobiłby dla ciebie wszystko, ale ty możesz sobie z tego nie zdawać Ta osoba jest twoim najlepszym To jest ilość twoich bliskich przyjaciół w twoim Jeśli wybrałaś /eś:Jezioro: Jesteś lojalnym przyjacielem i kochanką / Jesteś bardzo spontaniczna /y i lubisz zadowalać jeszcze to:dawano temu wczoraj 5-letnia staruszka miała wysokiego syna o niskim na drewnianym kamieniu w słonecznym cieniu nic nie mówiąc rzekła -ale dziś upalny mróz. tym czasem 2godziny temu policjanci zatrzymali pijanego go do stajni gdzie napoili sianem i nakarmili położyli nieboszczyk się obudził wybiegł na brzeg jeziora gdzie stały 3 łódki. jedna cała 2 pół a 3 wcale nie było. nieboszczyk wsiadł do 3 łódki i popłynął na bezludną wyspę gdzie mieszkali biali wdrapał się na gruszkę,wstrząsnoł pietruszkę spadła cebula. przychodzi właściciel tego banana i mówi. -złaś pan z tego kasztana bo to mija wierzba. więc nieboszczyk wziął ogórki i poszedł na stragan sprzedawać pomidory . ta historia została zapisana przez nie widzącegojasnowidza na 134 fałdzie spódniczki dziewczynki która zmarła na katar trzymając w ręku kwadratowe kółko i bezbarwne pisaki
Najczęściej nie wiadomo, skąd bierze się u kogoś padaczka. Taka diagnoza zmienia jednak życie, zwłaszcza że wokół tej choroby narosło wiele szkodliwych i krzywdzących mitów. Czy chory na padaczkę może prowadzić samochód, chodzić na koncerty rockowe albo pracować na zmiany? Jak zareagować, gdy ktoś ma atak? Sprawdź, co radzą eksperci. Fot. PAP/P. Werewka Padaczka jest przewlekłą chorobą mózgu, która cechuje się skłonnością do występowania nawracających, podobnych do siebie napadów padaczkowych. Przez większość ludzi kojarzona jest głównie z utratą przytomności i drgawkami całego ciała (tzw. napad uogólniony). Ale w praktyce może się objawiać się na wiele innych sposobów. Na przykład u większości pacjentów powyżej 18. roku życia występują tzw. napady częściowe, które objawiają się np. drżeniem ręki, uczuciem drętwienia czy bólu, zaburzeniami wzroku, słuchu, smaku i węchu. Sprawdź, co jeszcze warto wiedzieć o tej budzącej wciąż wiele nieporozumień chorobie. Czy osoby chore na padaczkę mogą prowadzić samochód? - To zależy. Przy świeżym rozpoznaniu padaczki, czyli wtedy gdy rozpoznajemy padaczkę i włączamy leczenie, to nie. Jeśli padaczka jest od dłuższego czasu aktywna i występują w niej napady, mimo prowadzonego leczenia, to również nie. Natomiast, jeśli chory jest wolny od napadów przez okres 3 lat, a także występuje u niego normalizacja zapisu elektroencefalograficznego (EEG), to tak – mówi prof. Maria Mazurkiewicz-Bełdzińska, z Kliniki Neurologii Rozwojowej Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego i wiceprezes Polskiego Towarzystwa Epileptologii. Specjalistka wyjaśnia, że po spełnieniu powyższych kryteriów lekarz neurolog, który prowadzi pacjenta decyduje, czy może on zacząć znowu prowadzić pojazdy mechaniczne lub przystąpić do egzaminu na prawo jazdy. To wynika z regulacji prawnych, które weszły w życie nie tak dawno, bo w ciągu ostatniej dekady. - Warto przypomnieć, że przez długi czas w Polsce było tak, że chory z rozpoznaną padaczką nie mógł prowadzić samochodu już nigdy. Ponieważ obowiązywał tak kategoryczny zakaz, to często chorzy się w ogóle nie przyznawali do tego, że mają napady, po to, żeby móc jeździć – dodaje prof. Maria Mazurkiewicz-Bełdzińska. Ile osób w Polsce ma padaczkę? Liczbę osób chorych na padaczkę w Polsce szacuje się na około 1 proc. ogólnej populacji. Konkretnie, sięga ona 400-500 tys. osób. Jest to więc grupa, która odpowiada wielkością liczbie mieszkańców jednego dużego miasta. Czy chory na padaczkę może jeździć rowerem i uprawiać sport? - Z perspektywy medycznej znacznie prościej jest prowadzić rower niż samochód. O prawnych ograniczeniach nic mi nie wiadomo. Ale spójrzmy na to zdroworozsądkowo. Nie możemy przecież choremu wszystkiego zabronić. Jeśli generalnie dobrze się czuje i ma napad raz do roku, no to dlaczego nie miałby jeździć rekreacyjnie na rowerze? Kultura fizyczna i sport w lekkim wydaniu jeszcze nikomu specjalnie nie zaszkodziły – mówi prof. Maria Mazurkiewicz-Bełdzińska. Ekspertka podkreśla jednocześnie, że chorzy na padaczkę nie powinni uprawiać sportów ekstremalnych. - To zupełnie co innego, ryzykowna sprawa. Nie zalecamy więc chorym np. nurkowania czy triathlonu, zwłaszcza tym, którzy mają napady prowokowane hiperwentylacją, a więc na skutek intensywnego wysiłku i bycia na głodzie tlenowym – wyjaśnia specjalistka. Czy chory na padaczkę może chodzić do galerii handlowych? - W większości przypadków tak. Fakty są takie, że 70 proc. przypadków padaczki się świetnie leczy. To znaczy, że dzięki włączeniu dobrego leczenia pacjent ma wszelkie predyspozycje ku temu, żeby żyć normalnie, czyli żeby jego jakość życia była taka sama, jak osoby bez padaczki. W związku z tym może chodzić do kina, może chodzić do galerii handlowych, etc. – zapewnia prof. Maria Mazurkiewicz-Bełdzińska. A co z bardziej intensywnymi i stymulującymi sensorycznie imprezami, np. koncertami rockowymi czy pokazami laserów? - Jeśli padaczka jest dobrze rozpoznana i leczona, a także nie ma takich konkretnych przeciwwskazań, to można brać w nich udział. Owszem, są padaczki które są światłoczułe, czyli takie, w których napady mogą być wywoływane czy prowokowane fotostymulacją. Wtedy trzeba się zastanowić, czy pójście na dyskotekę, gdzie jest światło stroboskopowe, jest mądre. Oczywiście nie jest, bo wiąże się z nim ryzyko wywołania napadu. Ale nie można dać się w tej kwestii zwariować – mówi prof. Maria Mazurkiewicz-Bełdzińska. Specjalistka podkreśla, że światłoczułe padaczki wcale nie są tak częste, jak się powszechnie uważa. Ale oczywiście przyznaje, że najlepiej, najbezpieczniej by było, żeby każdy pacjent, który chce się wybrać na jakiś wyjątkowo intensywny koncert czy pokaz laserowy, wcześniej skonsultował się w tej sprawie ze swoim lekarzem prowadzącym. Czy z padaczką można się starać o dzieci? - Można. Nie ma przeciwwskazań do posiadania potomstwa i zachodzenia w ciążę. Jeśli ktoś cierpi na padaczkę genetycznie uwarunkowaną, to wtedy warto przeanalizować, jaki jest to rodzaj dziedziczenia i określić związane z tym ryzyko. Ale to znowu sprawa bardzo indywidualna – mówi prof. Maria Mazurkiewicz-Bełdzińska. Specjalistka wyjaśnia, że padaczka może mieć bardzo różne przyczyny. Może rozwijać się na podłożu pourazowym, albo z powodu tego, że u pacjenta pojawił się guz mózgu, może być też padaczka poudarowa, jak i grupa padaczek zwanych padaczkami idiopatycznymi, czyli genetycznie uwarunkowanymi. Padaczka a praca zawodowa: czy są jakieś ograniczenia? - Wszystko zależy od tego, jaki rodzaj napadów padaczkowych występuje u chorego. Ale dmuchając na zimne, lepiej odpuścić sobie pracę w zawodach związanych z obsługą ciężkich pojazdów mechanicznych, pracę na wysokości, etc. Raczej nie będzie się też pilotem samolotu, bo w tym zawodzie obostrzenia zdrowotne są ogromne – mówi prof. Maria Mazurkiewicz-Bełdzińska. Wiele osób zastanawia się też, czy z padaczką można pracować na nocną zmianę. - U pacjentów, którzy mają napady tylko w nocy, praca na zmiany raczej odpada. Niestety są takie przypadki, że do napadów dochodzi wyłączenie w nocy, najczęściej jednak w czasie snu – wyjaśnia neurolożka. W kontekście wszystkich wymienionych wyżej możliwych ograniczeń, dotyczących codziennego funkcjonowania osób chorych na padaczkę, warto dodać jeszcze jedno, generalne uzupełnienie. - Jest też grupa pacjentów z ciężką, lekooporną padaczką, którzy wymagają częstych hospitalizacji i zmian leczenia. Ich ograniczenia dotyczące życia codziennego są znacznie większe. Ostatecznie wszystko, a więc zarówno terapia, jak i określone przeciwwskazania, zależą zawsze od konkretnego przypadku (danego pacjenta). Generalizowanie czegokolwiek, co dotyczy padaczki może być bardzo krzywdząca dla wielu pacjentów, zarówno w jedną, jak i w drugą stronę – ostrzega ekspertka. Padaczka: co wywołuje ataki i czy można je przewidzieć? - To zależy od konkretnego przypadku. Najczęściej napady są samoistne, nie wiemy co je wywołuje. Nie potrafimy przewidzieć, kiedy się pojawią. Ale w przypadku części pacjentów wiadomo, że napady są prowokowane przez fotostymulację czy hiperwentylację (szybkie oddychanie). Wtedy można po prostu próbować uniknąć tych bodźców. Natomiast najczęściej napady występują niczym konkretnym nie prowokowane – podkreśla prof. Maria Mazurkiewicz-Bełdzińska. Dodajmy, że u niektórych osób mogą też występować napady prowokowane spożyciem alkoholu. W kontekście napadów, jak też i czynników je wyzwalających, warto jeszcze dodać, że każdy z nas może mieć jeden epizod padaczki w życiu i nie będzie to wcale oznaczało, że jest na nią chory. - Jeden napad to nie jest jeszcze padaczka. Dopiero dwa napady w odstępie większym niż 24 godziny albo jeden napad, ale z towarzyszącym mu rozpoznanym ryzykiem nawrotu napadu, większym niż 60 proc., to kryteria rozpoznania padaczki. Możemy np. mieć pacjenta, który miał jeden, pierwszy napad padaczkowy, ale też ma na przykład guza mózgu i ma w zapisie EEG widoczną tzw. czynność napadową. Wtedy wiemy już, ze że on będzie miał drugi napad. To tylko kwestia czasu. Wtedy rozpoznajemy więc padaczkę i zaczynamy leczenie – wyjaśnia specjalistka. Czy są jakieś zwiastuny nadchodzącego napadu padaczkowego? - Zdarza się, że chory może przed atakiem mieć tzw. aurę, która jest już de facto pewną formą napadu czy też jego początkiem. Wtedy chory na przykład może czuć dziwne smaki, dziwne zapachy. Może mieć jakieś halucynacje wzrokowe. To właściwie jest już początek napadu, tylko że jeszcze wtedy chory jest przytomny. Czasem chorzy mają też tzw. objawy prodromalne, czyli mówią np., że cały dzień źle się czuli, przeczuwali, że coś się stanie. Takie objawy są mniej określone, to są dosyć indywidualne rzeczy – mówi specjalistka. Co robić, gdy widzimy, że ktoś ma atak padaczki? - Trzeba ułożyć chorego na dowolnym boku i broń Boże nic mu do ust nie wpychać, zapewnić drożność dróg oddechowych, odsunąć przedmioty, którymi chory mógłby ewentualnie się skaleczyć czy uderzyć w nie, bo mówimy tu oczywiście o tzw. dużym napadzie (toniczno-klonicznym). Potem trzeba poczekać, bo napady padaczkowe w znakomitej większości są samo-ograniczające się, czyli napad rozpoczyna się i najczęściej w okolicach 3 minut się kończy – instruuje prof. Maria Mazurkiewicz-Bełdzińska. Ekspertka dodaje, że jeśli napad się przedłuża powyżej 5 minut to wtedy mówi się o stanie padaczkowym i to jest już stan zagrożenia życia. Wtedy trzeba wezwać karetkę! Czy padaczka jest uleczalna? - To zależy. Jeśli padaczka jest np. związana z guzem mózgu albo pojawieniem się w mózgu innych patologicznych zmian, to tak, jest uleczalna. Takie zmiany się po prostu usuwa (w ramach tzw. chirurgii padaczkowej) i padaczka z reguły ustępuje. Ale jest też cała grupa padaczek, które dobrze się leczą. Po 5 latach bez napadów i 5 latach bez leków, możemy uznać problem padaczki za rozwiązany. Po spełnieniu tych kryteriów pacjent jest uważany za wyleczonego – mówi neurolożka. Informuje, że jest spora grupa zespołów padaczkowych, choćby w padaczce dziecięcej, które nazywa się dobrotliwymi czy łagodnymi. Na przykład padaczka rolandyczna, pojawia się około szóstego roku życia i z reguły około 13. roku życia się kończy. Podobnie jest z dziecięcą padaczką z napadami nieświadomości i wieloma innymi, które trwają w jakimś określonym czasie i potem ustępują. Mają one związek z rozwojem i dojrzewaniem mózgu. Szansa na normalne życie Padaczkę trzeba leczyć! Nieleczona padaczka postępuje, w związku z czym napady mogą występować coraz częściej i być coraz silniejsze. Jedyną szansą dla pacjentów na życie bez lęku związanego z kolejnymi napadami jest szybka i prawidłowa diagnoza oraz skuteczna terapia. Czy padaczce można jakoś zapobiegać? - Zmniejszyć ryzyko zachorowania jest raczej trudno, ale w kwestii zapobiegania napadom można zrobić więcej. Jeśli jest u kogoś np. padaczka pourazowa, to chory powinien unikać dynamicznych sportów, a na rowerze powinien jeździć w ochronnym kasku. Jest tylko jedna grupa pacjentów, u których profilaktyka padaczki może mieć sens. Chodzi o pacjentów chorych na stwardnienie guzowate (fakomatoza) – informuje prof. Maria Mazurkiewicz-Bełdzińska. Specjalistka tłumaczy, że jest to choroba, która charakteryzuje się tym, że w mózgowiu pacjentów występują tzw. zmiany hamartomatyczne (hamartoma), a dodatkowo jeszcze ci pacjenci mają często takie zmiany w nerkach i w sercu. Co ważne, te zmiany w sercu widać już w życiu płodowym dziecka. - I jeśli mamy podejrzenie u noworodka, że on będzie miał stwardnienie guzowate, to możemy mu włączyć leczenie przeciwpadaczkowe zanim jeszcze pojawią się napady, bo u tych pacjentów napady najczęściej pojawiają się około trzeciego - czwartego miesiąca życia. Wtedy możemy rzeczywiście zapobiec powstawaniu napadów. Ta forma profilaktyki jest od kilku lat już przedmiotem zaawansowanych badań i prób klinicznych – mówi specjalistka. Nie stygmatyzujmy chorych na padaczkę! Pomimo wzrostu świadomości zdrowotnej, w Polsce w dalszym ciągu istnieje problem stygmatyzacji osób chorych na padaczkę. - Wynika to z niezrozumienia choroby i tego na czym polega. Niektórzy wciąż uważają, że jest to choroba psychiczna, a chory kimś nienormalnym, dziwnym, niebezpiecznym, słowem odszczepieńcem. To efekt utrzymujących się latami uprzedzeń. Mówi się nawet o padaczce, że to ponad 2 tys. lat mitów, uprzedzeń i braku leczenia. To ostatnie pojawiło się dopiero w ostatnim czasie – konkluduje prof. Maria Mazurkiewicz-Bełdzińska. Wiktor Szczepaniak, Źródło: Polskie Towarzystwo Epileptologii
co mozna robic w 2 osoby