bitamina pytanie do niej tekst
Trasa koncertowa jesień 2019 - https://going.pl/bitamina-trasa-jesien-2019Utwór z płyty "Kawalerka" do kupienia tutaj: CD: http://kalejdoskoprecords.com/?pro
Prepare-se para o próximo show de Bitamina, descubra a provável setlist antes de Bitamina subir no palco. Português English Français Deutsch Español Português Italiano Nederlands Türk Dansk Svenska Norsk Suomalainen русский Polska Românesc Ελληνική Magyar český 日本の Indonesia 简体中文 한국의
Bitamina. 12 piosenek . Pod gradobiciem pytań . 10 piosenek Pytanie do niej - Bitamina Pytania - Ocean
Lyrics to Bitamina Pytanie do niej: Oczy od blantów czerwone musisz mieć, bo bez spokoju w pokoju ciężko mnie znieść. Bywam zimny i dziwny i nudny i gorzki i brudny I gości zapraszam non-stop. Często mnie nie ma, dziwną mam pracę - wiem. Coś co
Find top songs and albums by Bitamina including Dom, Nikt and more. Pytanie do niej (LIVE) - Single. 2020. Pokrzywy (LIVE) - Single. 2020. Poka jak u Ciebie
Bitamina - Pytanie do niej TEKST Czy chcesz zamieszkać na wyspie, pewnego dnia i ze mną? To wystarczy że powiesz tak. Bierz kapelusz jedźmy stąd, zdążymy na prom. On zabierze nas na Kubę, zaraz po
pengembangan teknologi di indonesia dilaksanakan dengan tujuan. Tekst piosenki: Mówią że w Chinach mamo widać trochę mniej przez przymrużone okna myślałem głupi ze każdy o tym wie to od niskiego słońca jest a moja siostra chyba dorosła nie mieszka już na materacu obok ma komputer owocowy i tez ma składak przypuszczam ze inaczej nie wypada czy wiesz ze moja koleżanka już nią nie jest wisiała na trzepaku z przyjacielem nowym nawet rozumiem ją wiem dobrze co się dzieje jutro z tatą pogadam o kieszonkowym masz srebrne włosy mamo dlaczego je chowasz kolor przyklejony klejem tato tato wysypuj ziarenka ptakom, chcę być prawie jak Ty kiedy zesrebrnieje by modern2207 Dodaj interpretację do tego tekstu » Historia edycji tekstu
Chᴄesᴢ ᴄᴢytać ᴡ myśƖaᴄh typie, aƖe ɡrimmy brᴢydkᴏ pisᴢeMᴜsᴢę tᴏ jakᴏś ᴢaserᴡᴏᴡać na siatkóᴡki bystreNᴏ ᴄhyba prᴢejdę sᴏbie ɡierkę drᴜɡi raᴢ ᴡ tym żyᴄiᴜChᴏć nie ᴢaprᴏsi mnie GarɡameƖ, będᴢie smerfnie mi tᴜChłᴏpie ty pᴏdaj ᴄeɡłę, dᴏm na miarę marᴢeń ᴢłóż miTamtemᴜ nie ᴡypada naᴡet jak ma drᴏp ᴏd SᴜpremeA ᴡᴏkół yᴏᴜtᴜberᴢy i SmᴏƖasty ᴢ CᴏƖi mierᴢyJa jestem prᴢerażᴏny - Kamerᴢyśᴄi, KrᴜsᴢᴡiƖ, ReᴢiMMA spᴏkᴏ, też bym kᴏmᴜś ᴡypierdᴏƖił ƖistᴡęTyƖkᴏ że ja jᴜż mam pieniądᴢe, taƖent, ᴡłasny biᴢnesSię nie ᴡybijam, rᴏbię ᴡbitkę jak na skłᴏᴄie iɡłęTᴏ Ɩeᴄi ᴡ kanał jak te kƖaᴜny, daᴡaj herᴏinęNaᴡet jak kᴜpisᴢ Lambᴏ mᴜsiałbyś kasᴏᴡać biƖetNaᴡet jak kᴜpisᴢ Pᴏrsᴄhe tᴏ ᴄi Wᴏjtek je pᴏᴡinieJa sᴏbie ᴢmieniam tańᴄe pᴏ ᴡódᴢie, ᴡᴏdᴢie i ᴡiniePrᴢeᴄhᴏdᴢę pᴏ tej ᴄieᴄᴢy ᴄiᴏtᴏ, ᴄieᴄᴢka ᴄię nie minieBiją ᴄię kᴜƖę, ᴄhᴏdᴢisᴢ ᴏ niᴄh a nie ᴡłóᴄᴢysᴢ kijemTᴏ jest tak easy naᴡet jak się ᴄiężkᴏ ᴢmaɡam ᴢ żyᴄiemPᴏdaję sᴏbie ᴡite, dᴢiękᴜje, rᴏᴢjebanePᴏmyśƖeć, że takie banaƖne daƖi mi ᴢadanie (easy)Chᴏć bitamina tᴏ mój dᴏm jestZabaᴡiłem tᴏ na dᴏbreNienaᴡidᴢę tak, bᴏ mᴏɡę (ɡraaam)Kᴏtkᴜ iƖe tᴏ jᴜż ƖatChᴏć bitamina tᴏ mój dᴏm jestZabaᴡiłem tᴏ na dᴏbreNienaᴡidᴢę tak bᴏ mᴏɡę (ɡraaam)Kᴏtkᴜ iƖe tᴏ jᴜż ƖatTakie ᴄᴢasy mini, my ᴢaᴄᴢęƖiśmy ᴏd PCLᴜbiłem ɡrᴢebać ᴡ pᴏdᴢespᴏłaᴄh, fᴏrmatᴏᴡać dyskiFᴏrmat tyᴄh Ɩᴜdᴢi mi nie pyka, jest tak ᴏᴄᴢyᴡistyCᴏś jak ᴜ jednej byłej kiedy ᴢapᴜkałem ᴡ drᴢᴡiᴄᴢkiI ᴏtᴡiera aƖᴠarᴏ, i pyta się ᴡhat's ᴜp bᴏyJa móᴡię nie ᴡiem, ᴄhyba sypiasᴢ ᴢiᴏmek ᴢ mᴏją małąMóɡłbym napisać książkę „Tᴏksyᴄᴢnie i ᴢ małᴏƖatą”Jak stanie prᴢed ᴏłtarᴢem, nieᴄh pᴏmyśƖi „byłᴏ ᴡartᴏ”Chᴏć bitamina tᴏ mój dᴏm jestZabaᴡiłem tᴏ na dᴏbreNienaᴡidᴢę tak, bᴏ mᴏɡę (ɡraaam)Kᴏtkᴜ iƖe tᴏ jᴜż ƖatChᴏć bitamina tᴏ mój dᴏm jestZabaᴡiłem tᴏ na dᴏbreNienaᴡidᴢę tak bᴏ mᴏɡę (ɡraaam)Kᴏtkᴜ iƖe tᴏ jᴜż Ɩat
Bitamina zaprasza na salony. Kawalerka, apartamentowiec, piwnica. Pozwiedzacie? Z radością donoszę, że jest większy hałas odnośnie tych młodych, zdolnych chłopaków z Bitaminy. Ostatnio grają coraz więcej koncertów, a także w końcu zaproszono ich do radiowej Trójki. Ciekawe, czy kazano im iść na kolanach do radia i bić pokłony przed prezenterem? Wiem, jakie ta instytucja ma wygórowane mniemanie o sobie. Ważne, że ktoś ich tam docenił, choć musieli wydać trzecią płytę, żeby tak się stało. Nowa Muzyka jest naładowana Bitaminą od momentu odkrycia wspaniałego albumu „Plac Zabaw” (Astigmatic Records, 2016), później w odstępie kilku miesięcy zaaplikowaliśmy ich witaminę „C” wydaną przez Kalejdoskop Records. Muzycy Bitaminy, Amar Ziembiński (multiinstrumentalista, producent, perkusista), Mateusz Dopieralski (wokalista, producent, aktor teatralny/filmowy) i Piotr Sibiński (wokalista, producent, realizator), już pod koniec ubiegłego roku zapowiadali nowy longplay, pt. „Kawalerka”. Dotrzymali słowa i teraz umożliwili nam zwiedzanie swoich pokoi pomalowanych na abstrakcyjno-niazalową nutę. Jak sami piszą, „Kawalerka” to mieszkanie Mateusza, w którym spędza swoją młodość. Zaglądając w jej intymne zakamarki, doświadczamy pierwszych miłości i potknięć. Jest szczerze do bólu, wrażliwość wchodzi głęboko przez skórę. Pamiętasz te chwile. Znasz te uczucia. Przeżywasz to jeszcze raz. Niezmiennie stałym punktem kompozycji Bitaminy są sample. Wydaje się, że na „Kawalerce” wyjęto je z filmów (akurat na „Placu Zabaw” ze starych bajek). Po drugie, cały czas warstwa muzyczna idzie w parze z tekstową. Artyści dbają zarówno o dźwięki, jak i wypowiadane słowa. Być może tym razem mniej dominuje elektronika, a trochę więcej miejsca znalazło się na brzmienia gitar, basu itd. Za tym faktem przemawia także gościnny udział innych muzyków: Mateusza Miłowanowa (gitara), Pawła Stachowiak (bas) i Mikołaja Trybuleca (bas). To jednak nadal rządzą jazz, hip-hop, tropikalia czy elementy bossa novy zainfekowanej samplingiem, jazzem w oparach elektroniki („Bakacje”). Tej ostatniej – i to w mroczniejszym wydaniu – pojawiło się całkiem sporo w ujmującym utworze „Znajoma nieznajoma”. Przepiękna, romantyczna ballada „Pytanie do niej” (ale bez dodatku różowego puchu), rozkołysze niejedno wspomnienie z naszego życia. W „Pobudce” i „Przebudzeniu” hip-hopowy beat odleciał w stronę Czarnego Lądu. A to jest właściwy kierunek! Zabawny tekst „Tata ma Telefon” – aranż blisko The Cinematic Orchestra oraz Chucka Mangione z okresu „Children of Sanchez” – gładko przechodzi w afrykańskie i latynoskie „Pornosy” (Bo dziewczyny to są bardzo ważne w życiu, bardzo ważne). Kapitalny fragment! „Elephnat” to zaś miejska mutująca reggae z etiopsko-nigeryjskimi klawiszami i półmrokiem w tle. Harfa odmalowuje „Ciekawe miejsca” trzymając nu jazzowy pędzel, gdzie „Wszystko w HD” wygląda mniej ponuro, w tym „Dom”. „Kawalerka na sprzedaż” i „Niezmiernie wysoko” mają tą przyjemną duszność Massive Attack. Ale na tym nie koniec odkrywania zakamarków „Kawalerki”. Resztę pozwiedzajcie sami. Bitamina jednocześnie uzależnia, oczyszcza, brudzi, prowokuje, pobudza, koi. Dawkujcie ją do woli! Z „Placu Zabaw”, przez wysokie „C”, dotarliśmy do miejsca naładowanego emocjami zwanego „Kawalerką”. W chwilach zachwytu i oczarowania raczej nie myśli się o przyszłości. To jednak może warto w tym miejscu zastanowić się nad tym, co będzie dalej? Garaż? Stadiony? Oldschoolowe kluby? Mam ogromną nadzieję, że chłopaki nie trafią pod stadionowe strzechy, ale pójdą za wolnością myśli w gąszcz prawdziwych emocji, co też uczynili na swoich wyjątkowych płytach. | Kalejdoskop Records Strona Facebook Bitaminy »Strona Kalejdoskop Records »Profil na Facebooku »Profil na BandCamp » Jest nas 14 000 na Facebooku:
bitamina pytanie do niej tekst